
Tytuł taki górnolotny i filozoficzny, tymczasem będzie o mojej wczorajszej wyprawie z Mają do Oleśnicy pod Wrocławiem, gdzie mieszka Agnieszka.
Dlaczego taki tytuł? Bo ta podróż wypełniła mnie refleksjami i pozwoliła przeżyć czas tak, jak lubię, dając mi poczucie sensu i zadowolenia, czyli szczęścia. Bo jak wyczytałam w czasie drogi w czerwcowej "Claudii":
"Szczęśliwe życie zapewniają proste codzienne przyjemności, a nie niezwykłe uśmiechy losu"
oraz
"Aby podnieść swoje zadowolenie z życia, warto jak najczęściej robić to, co się naprawdę lubi!"
Ale po kolei:
1.
Propozycja.Jakiś czas temu Maja zadzwoniła z propozycją wyjazdu do Agi na dwa dni w czasie weekendu Bożego Ciała. Super! Uwielbiam wypady z domu w miłym gronie, a jeszcze bardziej, gdy ktoś mi je proponuje! Oba warunki zostały spełnione ;)

2.
Podróż pociągiem-lubię.Kojarzy mi się z wakacjami, z przygodami z dzieciństwa-obozami, koloniami, beztroską, podekscytowaniem, widokami zza szyby, które lubię obserwować- te pola mieniące się kolorami, rozległe przestrzenie, często miękko falujące jak dywan rozłożony na pagórkowatej płaszczyźnie.Ta dynamika kształtów, kolorów, obrazów! W pociągu zawsze mogę od deski do deski przeczytać jakieś kobiece pismo, a w domu nie mam na to czasu ani ochoty... No i jest czas na pogawędkę, jeśli się jedzie z kimś znajomym.
3.
Razem - to nie samotnie!To było tzw."babskie" spotkanie, choć to określenie nie brzmi dla mnie swojsko, mam wrażenie, że nacechowane jest negatywnie.Wolę napisać: "to był czas kobiet". Bo my, kobiety potrafimy bardzo twórczo, konstruktywnie i przyjemnie spędzać czas.

Było więc ciasto marchewkowe, które po raz pierwszy upiekła Aga na nasz przyjazd- palce lizać!Przepis zamieszczę przy okazji. Obiecuję.

Były rozmowy o ubieraniu się i kosmetykach. Było uczenie się spękań w dekupażu, które nam nie wyszły, była nauka filcowania kwiatków - oto efekt w wykonaniu Mai:

i robienia kolczyków, ponieważ my, uczymy się od siebie nawzajem tego, co każda potrafi robić.
Te kolczyki Aga zrobiła dla mnie w 2 minuty!

Był też spacer po Ogrodzie Botanicznym we Wrocławiu zachwycającym kolorami i kształtami kwitnących właśnie kwiatów, a w nim kawa i obiad.


Miałyśmy jeszcze mnóstwo innych pomysłów, ale nie starczyło nam czasu, więc zrealizujemy je może następnym razem, choć pewnie zrodzą się kolejne, które nas pochłoną.
Ludzie szczęśliwi są mocno związani z innymi-
ich relacje osobiste są głębokie,
a życie towarzyskie bogate
tak twierdzą przedstawiciele psychologii pozytywnej. Ale to przecież oczywiste, nieprawdaż?
Dlatego wszystkim gościom mojej prowansji życzę takich głębokich relacji i takich codziennych chwil, które przynoszą zadowolenie i poczucie szczęścia!