
Pomysł był Izy - jesienne bukiety z liści. Teraz właśnie najlepszy czas na ich robienie, bo liście leżą świeżutkie pod nogami, a ich kolory nasycone słońcem i wspomnieniem lata nęcą: podnieś mnie, zachwyć się mną, zatrzymaj piękno, które zaraz uleci...
Nie słyszałam tego wołania, aż do momentu, gdy Iza pokazała mi, jak piękne bukiety można zrobić z jesiennych liści klonu. W niedzielne popołudnie wzięłam reklamówkę i wypełniłam nimi pełna. W domu podzieliłam liście na kolory: żółte, zielone, czerwone i mieszane. A potem zaczęłam zwijać z nich róże.Wyszło ich kilkanaście.

Związałam w bukiet, uzupełniłam kawałkami cynamonu, spryskałam złotym brokatem i lakierem do włosów i usatysfakcjonowana zaczęłam podziwiać, zestawiając go z różnymi rzeczami. Et voila!


A to mój jesienny "balkon":

A na KSUT-ach zrobiłyśmy z dziewczynami jeszcze wianki na słomianym kółku na gorący klej. Wklejałyśmy kasztany, orzechy, suszone krążki jabłka, pomarańczy, anyż, czosnek jarzębina, laski cynamonu, kłosy zboża i różne wypełniacze zakupione w hurtowni kwiatowej na rynku za grosze. Tworzenie i to w kobiecym, zaangażowanym twórczo gronie, to niesamowita przyjemność i super sposób na spędzenie sobotniego popołudnia.


A na zakończenie jeszcze napisany onegdaj przeze mnie jesienny wiersz - bo pasuje do tematu:
JESIENNY EROTYK
Poczerwieniałeś i płoniesz cały -
lata wspomnieniem
słońca pieszczoty czułe przyjmujesz
ze drżeniem
pod moje stopy padasz z uśmiechem ponętnym -
wyciągam ręce chcę się nacieszyć twym pięknem!
Choć czas cię zmieni choć wypłowieje twój pąs płomienny
Za rok cię znowu znajdę
zawstydzę…
- -
liściu jesienny
mp
Złota polska jesień jest przepiękna!
Buziaki dla wszystkich!