
I skończyło się.Co? Coś... nie wiem, jakiś czas... Czuję, że nadszedł inny.Nie wiem, co to jest.Inny jest ten wrzesień, inni ci sami ludzie wokół mnie, inna moja sytuacja... Nie umiem tego dookreślić.Jest we mnie potrzeba zmian, tych zasadniczych... Te same zajęcia nie wychodzą tak samo...Co z tego wyniknie? Mam nadzieję, że coś dobrego.Wiem jedno- życie jest walką- o sens, o cel, o szczęście, o wolność, prawdę, o siebie...nie można się poddać, nie można się zniechęcić.Potrzebna jest dyscyplina i kondycja- cokolwiek się z tym wiąże.To ci filozofia! A, tak,taka moja, dzisiejsza.