Od czasu, kiedy Agnieszka -zabawne, połowa moich koleżanek nosi to piękne imię ;) - pokazała mi robienie kolczyków w 5 min., swędzą mnie ręce.Coś bym chciała komponować, nadziewać na szpilki, wyginać oczka i nasadzać na bigle. Akcesoria do robienia biżuterii są śmiesznie tanie, tylko oczopląsu można dostać, bo taki wybór! No i trzeba mieć pomysł: co, z czym, a wreszcie - do czego i dla kogo, bo przecież, ileż można robić dla siebie!
A dziś byłam na Wałach Chrobrego, gdzie odbywają się, jak co roku, Dni Morza. Oczywiście nie dlatego, że Szczecin leży nad morzem, bo nie leży, choć niektórzy wciąż myślą inaczej i wysiadając na dworcu zaczepiają miejscowych, pytając: "A którędy nad morze?";) Mamy tu z tego ubaw nie lada!
Miasto wygląda na wyludnione, ale na Wały ze swych kryjówek wypełzły tłumy spragnione rozrywki, zabawy, jarmarcznej tandety, z którą potem nie ma co zrobić. Dziewczyny ze świecącymi plastikowo- pluszowymi uszami nakładanymi na głowę, chłopaki w różowych i fioletowych perukach, panowie w wieku średnim z brzuszkami napełnianymi z rozkoszą kolejnym kuflem piwa, szaleńcy skaczący na bungee, ryzykanci w różnym wieku szamocący się na karuzelach, podrzucani z boku na bok i z dołu do góry, którzy piskiem i innymi odgłosami wyrażają najwyższe spełnienie.
Przy nabrzeżu żaglówki wypełnione po brzegi gawędzącymi przy piwku załogami oraz dostojne oldtimery, które zaszczyciły obecnością nasze miasto. Szczecin na trzy dni zatętnił życiem, przeżywanym żywiołowo, głośno i intensywnie!
Ale do rzeczy, bo o rzeczach chciałam napisać ;)
Oprócz wielu rozmaitych atrakcji: wesołego miasteczka, koncertów, pokazów tańca, namiotów z jedzeniem i.in. są też namioty artystów wystawiających swoje rękodzieła. Widziałam więc przedmioty z dekupażu, filcu- m.in. piękne szale powstałe z połączenia filcu z jedwabiem czy czymś równie delikatnym. Były wyroby z ceramiki, szkła kolorowego, drewna - oj, różności! Ale ja zwróciłam uwagę na stoiska z biżuterią, bo taka, którą i ja już umiem zrobić, kosztowała 15 zł.- 20 zł. No więc, pomyślcie, ile pieniędzy zostaje w kieszeni i jaka radocha, kiedy można samemu zmajstrować takie kolczyki, czy wisiorki do każdego kompletu inne!
O rety!Już po północy, zatem kończę, bo niedługo pokazy sztucznych ogni, które mogę ekskluzywnie oglądać z okna, bo mieszkam w takim miejscu i na takim piętrze, że choć daleko od Odry, to jednak i widać, i słychać!To kolejny plus mojego 37 metrowego M. O, już są!